Targów dzień czternasty. Po raz pierwszy swój dzień miała najmłodsza duża dzielnica Krakowa – Nowa Huta. Rozpoczął go korowód z wieńcami dożynkowymi w towarzystwie szczudlarzy, bo trzeba wiedzieć, że choć pierwsze i najczęstsze skojarzenie z Nową Hutą przywodzi przed oczy kombinat metalurgiczny i kominy, to jest to jednak dzielnica bardzo zielona i w znacznej części rolnicza.

Zieloność Nowej Huty wykorzystuje projekt „Pasieka Kraków”, który na dachach budynków komunalnych stawia w mieście ule.  Jednym z nich jest dach Nowohuckiego Centrum Kultury. To nowe i cieszące się dużym zainteresowaniem przedsięwzięcie, którego głównym zdaniem jest nie tyle pozyskiwanie miodu, ile edukacja i przekonywanie mieszkańców, że pszczoły są  bardzo potrzebne i pożyteczne, bo zapylają rośliny i w znacznym stopniu poprawiają stan miejskiej zieleni. Gorąco o tym przekonywali dyrektor NCK Zbigniew Grzyb i przedstawiciel „Pasieki Kraków”.

W Nowej Hucie prowadzony jest szereg nowatorskich i ciekawych projektów. Oprócz „Pasieki Kraków” od kilku lat prężnie działa fundacja Fundusz Partnerstwa, która zajmuje się szeroko pojętą edukacją ekologiczną. Ona też prowadziła podczas Targów cieszące się sporym zainteresowaniem gry dla dzieci.

Najmłodszą grupą widzów zajęły się animatorki z Klubu Dukat Ośrodka Kultury Kraków-Nowa Huta, które sprawiły, że na kilkadziesiąt minut rodzice mogli im powierzyć swoje pociechy i udać się na zakupy, bo przecież na Targach jest mnóstwo pięknych rzeczy, od robionych ręcznie koronek, obrusów i serwetek przez przepiękną ceramikę, biżuterię po ubrania z lnu, prawdziwej owczej i alpaczej wełny oraz kożuchy i kurtki ze skóry, które cieszą się rosnącym zainteresowaniem , bo nasi wystawcy bardzo dbają o wysoką jakość.

Na scenie pod Wieżą Ratuszową prezentowały się panie w strojach krakowskich z osiedli Branice, Wolica i Pleszów. One także przygotowały dla gości odwiedzających nasze Targi warsztaty tradycyjnego rękodzieła. To był też czas dla Klubów Ośrodka Kultury Kraków-Nowa Huta – Herkules, Jedność, Karino.

Pomiędzy występami artystów rodem z Nowej Huty, koncert dał stricte krakowski bard ze Zwierzyńca Aleksander Łodzia Kobyliński „Makino”, który oprócz piosenek z repertuaru Andrusów, zaśpiewał także te bliskie najmłodszej dzielnicy naszego miasta.

Poruszenie wywołały z pewnością występy Zespołu Góralskiego Hamernik i Zespołu Pieśni i Tańca Nowa Huta. Grupy zachwyciły pięknymi strojami , tańcem i śpiewem tradycyjnych pieśni góralskich, lachowskich i krakowskich.

Natomiast klasą samą w sobie był znany i lubiany zespół Prasłowianki, który w 2009 roku założyły byłe członkinie zespołu Słowianki Uniwersytetu Jagiellońskiego .  Artyści, bo paniom towarzyszy kilku panów, śpiewają głównie pieśni  serbskie i chorwackie, ale nie brakuje słowackich i ukraińskich. W każdym razie koncert Prasłowianek przeniósł nas wszystkich w gorące i słoneczne krajobrazy Bałkanów i Karpat.

Na koniec dnia wystąpił Kabaret Truteń, który bawi już publiczność w całej Polsce i polonijną w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych od 25 lat. Podczas swojego występu na Rynku Głównym ujął nas wszystkich siarczystym dowcipem i gwarą „spod samiuśkich Tater”. Hej!

Zapraszamy!



Podziel się artykułem ze znajomymi: